Elektrochemiczny (rtęciowy) licznik amperogodzin prądu stałego Stia

Prezentowany licznik jest urządzeniem służącym do pomiaru amperogodzin prądu stałego zużytych przez odbiorcę energii. Przyrząd bazuje na pomyśle Thomasa Edisona, który do pomiaru zużycia prądu wykorzystał zjawisko polegające na przepływie materiału o właściwościach elektrostatycznych pomiędzy elektrodami. Licznik STIA wykorzystuje technologię opatentowaną przez Maxa Gossmana w 1922 roku i używa niebezpiecznej dla zdrowia rtęci. Prąd przepływający przez zasobnik z tym metalem powoduje jego przemieszczanie się wzdłuż kapilary. Ilość wydzielonego w kapilarze metalu jest w przypadku zasilania prądem stałym o stałej wartości napięcia równa ilości wykorzystanych przez odbiorcę amperogodzin. Urządzenie w swej konstrukcji posiada przykręcaną na sztywno do tablicy rozdzielczej podstawę licznika oraz przymocowany do niej na zawiasach, uchylany do góry zasobnik wraz z kapilarą i skalą służącą do odczytu. Po zakończeniu okresu rozliczeniowego, licznik był odwracany przez pracownika elektrowni, aby zlać wydzieloną rtęć z powrotem do zbiornika, po czym był ponownie ustawiany w pozycji roboczej, umożliwiającej kolejny pomiar zużycia prądu. Prezentowany licznik rtęciowy został wyprodukowany w niemieckim przedsiębiorstwie Schott & Genossen założonym w 1884 roku przez Otto Schotta, Ernsta Abbe oraz Carla i Rodericha Zeissów. Zakład istnieje do dziś i od początku swojego istnienia zajmuje się szeroko pojętym zastosowaniem szkła w różnych gałęziach techniki.
Ciekawostka: Ze względu na łatwość sfałszowania pomiaru, liczniki tego typu nie przetrwały w produkcji zbyt długo. Zastępowano je konstrukcjami działającymi na innych zasadach pozbawionymi tej istotnej, z punktu widzenia dostawcy energii, wady. Do wyjścia z użytku tego rodzaju urządzeń przyczyniła się też rosnąca popularność prądu przemiennego, którego zużycie nie było możliwe do zmierzenia za ich pomocą.

Bibliografia:
From a Glass Laboratory to a Technology Group, oficjalna strona firmy Schott, https://www.schott.com/english/company/corporate_history/milestones.html, dostęp 9.05.2021.
P. Olszowiec, Pomiary energii elektrycznej liczą już 140 lat. Najpierw ważono miedź…, „Energia Gigawat” 2010, nr 1, https://rynek-energii-elektrycznej.cire.pl/pliki/2/pom-energ-el-licza-140-lat.pdf, dostęp 9.05.2021.
A. Przytulski, Od Edisona do Krukowskiego – krótka historia liczników elektrolitycznych, strona „Elektroonline.pl” 9.04.2010,
http://www.elektroonline.pl/a/1573,Od-Edisona-do-Krukowskiego-krotka-historia-licznikow-elektrolitycznych,,Elektrotechnika, dostęp 9.05.2021.

Kratka ściekowa

Zadaniem kratki ściekowej jest odbiór wód opadowych z ulic i dostarczenie ich do sieci kanalizacji deszczowej. Zanim wprowadzono do użytku wodociągi i kanalizacje, jakie znamy dziś, dostęp do wody i możliwość usuwania zanieczyszczeń były w mieście bardzo utrudnione. Pomiędzy jezdnią a chodnikiem znajdowało się zagłębienie zwane rynsztokiem, służące do odprowadzania wszelakich zanieczyszczeń wylewanych do niego ręcznie oraz do odprowadzania wód opadowych i roztopowych. Rynsztoki stanowiły źródło przykrych zapachów oraz rezerwuar niebezpiecznych patogenów, dodatkowo w okresie zimowym często zamarzały, co wiązało się z koniecznością ich ręcznego oczyszczania. Taki stan rzeczy znacząco wpływał na zdrowie mieszkańców miast oraz średnią długość ich życia. Początki współczesnej krakowskiej sieci wodociągowej sięgają 1901 roku, kiedy oddano do użytku wodociąg z ujęciem wody na Bielanach. Sieć ta, wraz z towarzyszącym systemem kanalizacji, była i jest rozbudowywana i modernizowana, dzięki czemu pozostaje w użyciu do dziś.
Powyższy obiekt powstał w przedsiębiorstwie Zjednoczone Fabryki Maszyn i Wagonów L. Zieleniewski, Fitzner-Gamper SA. Firma ta jest jedną z najstarszych w sektorze budowy maszyn w Polsce. Historia zakładu zaczyna się w roku 1804, kiedy Antoni Zieleniewski otworzył w Krakowie kuźnię. W kolejnych latach, jego syn Ludwik przyczynił się do rozwoju firmy i otwarcia nowych fabryk na terenie miasta. Obecnie firma działa pod nazwą Zakłady Budowy Maszyn i Aparatury im. Ludwika Zieleniewskiego w Krakowie SA, jednak produkcja odbywa się w całości w Niepołomicach.
Ciekawostka: W Polsce po przemianach ustrojowych dochodziło do kradzieży żeliwnych elementów infrastruktury miejskiej, takich jak kratki ściekowe i pokrywy studzienek. Wynikało to z wysokich cen skupu metali i doprowadziło do zastępowania niektórych elementów pierwotnie żeliwnych betonowymi odpowiednikami.

Bibliografia:
Kuźnica Zieleniewskich, strona Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie, https://www.mim.krakow.pl/kuznica-zieleniewskich, dostęp 9.05.2021.
R. Wierzbicki, Wodociągi Krakowa, Kraków 2011, książka dostępna w Repozytorium Politechniki Krakowskiej pod adresem: https://suw.biblos.pk.edu.pl/viewResource&mId=444027, dostęp 9.05.2021.
Z. Wolfram, „L. Zieleniewski” – to brzmi dumnie!, oficjalna strona Zakładu Budowy Maszyn i Aparatury im. Ludwika Zieleniewskiego w Krakowie 2004, http://www.zieleniewski.com.pl/27,historia,50, dostęp 9.05.2021.

Samochód dostawczy Nysa N59-F

Prezentowany pojazd to lekki samochód dostawczy, produkowany w latach 1959-64, w którym na szeroka skalę wykorzystano podzespołu mechaniczne i elementy wyposażenia z samochodu Warszawa M20.
Nysa N59-F posiadała konstrukcję ramową oraz nadwozie w całości wykonane ze stali o konstrukcji szkieletowej, z poszyciem z blach. Jej ciekawym elementem jest podłoga wykonana z drewna (choć samochód wyprodukowano w drugiej połowie XX wieku!). W pojeździe, w sposób typowy dla epoki PRL, dostępne podzespoły wykorzystano niekoniecznie zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem: użyto elementów przedniego zawieszenia przeznaczonych dla samochodów osobowych. Skutkowało to ich przedwczesnym zużyciem i wysoką awaryjnością. Również silnik i układ hamulcowy nie były dostosowane do większej masy, zwłaszcza załadowanego pojazdu
Początkowe modele Nysy powstały jako efekt oddolnej inicjatywy Zakładu Budowy Nadwozi Samochodowych w Nysie, stąd pierwsze egzemplarze były produkowane z wykorzystaniem podstawowych technologii produkcji i ręcznych narzędzi. Lakierownie elementów, z powodu braku odpowiedniej hali, odbywało się na zewnątrz i było ściśle uzależnione od warunków atmosferycznych. Na wyprodukowanie jednego samochodu potrzeba było nawet czterystu pięćdziesięciu godzin.
Model N59 był pierwszym, który oferowano na rynkach zagranicznych. Szczególną popularnością samochody te cieszyły się na Węgrzech.
Pomimo wskazanych niedostatków, dopracowana z pomocą Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie, nysa okazała się lepsza od skonstruowanego równolegle w FSO mikrobusu i ostatecznie to ona trafiła do produkcji seryjnej. Ogółem w roku 1959 wyprodukowano 1350 samochodów w trzech wersjach, z czego 200 egzemplarzy sprzedano za granicę.
Prezentowany egzemplarz w latach 2014-2016 został poddany kompleksowej renowacji, która przywróciła mu pierwotny wygląd i oryginalne rozwiązania techniczne. Jest to jeden z zaledwie kilku zachowanych w Polsce oryginalnych furgonów.

Opracował: Szymon Czyżyk

Motocykl Junak M 07 z wózkiem bocznym

Motoryzacja w Polsce po II wojnie światowej opierała się na motorach i motorowerach. W kraju wyniszczonym wojną, niewiele osób mogło pozwolić sobie na zakup trudno dostępnych samochodów. Z tego powodu, w PRL przez długi czas motocykle były substytutem samochodów. Wśród nich szczególnym obiektem pożądania był Junak.
Konstrukcję motocykla Junak M 07 opracowano w 1952 roku w Biurze Konstrukcyjnym Przemysłu Motoryzacyjnego w Warszawie. Głównym konstruktorem pojazdu był inż. Jan Ignatowicz. Podwozie zaprojektował Stefan Poraziński, a silnik Krzysztof Wójcicki. Motocykl powielał rozwiązania techniczne sprawdzone wcześniej w maszynach zagranicznych podobnej klasy. Nawiązywał także, co szczególnie widoczne w konstrukcji silnika, do przedwojennych motocykli Sokół 600.
Junak był największym i jedynym po II wojnie światowej produkowanym w Polsce cywilnym motocyklem wyposażonym w silnik czterosuwowy. Chwalono go za dobre osiągi i właściwości jezdne. Niestety, wadą tych pojazdów w całym okresie ich produkcji, była niska jakość podzespołów. Użytkownicy narzekali również na wysoki poziom wibracji i hałasu towarzyszący pracy jednostki napędowej.
„Polski harley” zapisał się w historii rodzimego sportu motorowego, dzięki sukcesom w rajdach terenowych. W 1959 roku na specjalnie przebudowanym junaku ustanowiono polski rekord prędkości jednośladu wynoszący 149,3 km/h. Rekord ten nie został pobity aż do końca PRL-u.
Przez cały okres ich produkcji, junaki były uważane za towar luksusowy, dlatego popyt na nie spadł w latach 60., kiedy wzrosła produkcja samochodów osobowych. Do roku 1965 wyprodukowano 90 000 egzemplarzy, w tym 10 000 modelu M 07.

Opracował: Szymon Czyżyk

Odbiornik radiowy Antoni Kresopolski

Trzylampowy odbiornik radiowy pochodzi z wczesnego okresu rozwoju radiofonii na ziemiach polskich, kiedy dopiero powstawała sieć rozgłośni radiowych. Polskie Radio rozpoczęło regularne nadawanie 18 kwietnia 1926 roku, dzięki temu zaistniały dogodne warunki do uruchomienia masowej produkcji odbiorników radiowych. Od połowy lat 20. XX wieku radioodbiorniki montowano amatorsko z zakupionych części, kierując się instrukcjami dystrybuowanymi w formie książeczek, instrukcji na łamach prasy radiowej, druków ulotnych poświęconych tej tematyce albo części informacyjnych umieszczanych w katalogach sprzedaży. Pierwsze odbiorniki montowano również w małych fabrykach i warsztatach serwisowych. Dopiero początek lat 30. XX wieku przyniósł dynamiczny rozwój w pełni wyspecjalizowanych producentów sprzętu radiowego, takich jak rodzime Towarzystwo Radiotechniczne Elektrit czy Państwowe Zakłady Tele i Radiotechniczne (PZT) Niektóre z przedsiębiorstw tego rodzaju, takie jak Telefunken, Philips czy Marconi, dysponowały kapitałem zagranicznym oraz dostępem do własnych patentów i gotowych rozwiązań produkcyjnych, co dawało im uprzywilejowaną względem konkurencji pozycję na rodzącym się wówczas rynku odbiorników radiowych.
Producentem prezentowanego radioodbiornika jest zakład zegarmistrzowsko-jubilerski Antoniego Kresopolskiego w Zakopanem ulokowany przy ulicy Krupówki 65. Zakład działał w latach 20. i 30. XX wieku, zajmując się przede wszystkim pracami złotniczymi i grawerskimi. Ogłoszenie reklamowe zamieszczone w „Echu Zdrojowym” z 1934 roku informuje, że prowadzono tam również „elektryfikację i sprzedaż radjo-aparatów, gramofonów i płyt”, w ofercie była też sprzedaż akumulatorów, a także naprawa zegarków, radioodbiorników i gramofonów. Przynajmniej od 1935 roku zakład Kresopolskiego funkcjonował jako autoryzowany punkt sprzedaży radio-aparatów philipsa. Na podobnej zasadzie, działały w kraju inne mniejsze warsztaty, które oprócz sprzedaży urządzeń radiotechnicznych, zajmowały się także montowaniem i naprawą prostych odbiorników na zapleczu sklepu. Niektóre z warsztatów naprawczych z czasem przekształcały się w większe zakłady produkujące własne aparaty radiowe. Typowy radioodbiornik z lat 20. XX wieku wyglądem przypominał drewnianą prostopadłościenną skrzynkę z lampami umieszczonymi wewnątrz. W początkowym okresie radiofonii aparat radiowy nie posiadał własnych głośników, dlatego musiał być wyposażony w zewnętrzny emiter dźwięku. Radio było zasilane przez baterie, do odbiornika podłączano słuchawki lub głośnik tubowy, uziemienie i antenę, którą podczas strojenia należało obrócić w kierunku wybranej stacji radiowej.

Opracowanie: Piotr Turowski, Filip Wróblewski

Maszyna do szycia Singer, kl. 15-30

Maszyna do szycia to urządzenie służące do mechanicznego łączenie ze sobą kawałków materiałów w celu zastąpienia uciążliwego i mniej wydajnego szycia ręcznego.

Badania archeologiczne wskazują, że ludzie zaczęli szyć ubrania około stu tysięcy lat temu, a pierwsze próby skonstruowania maszyny do szycia miały miejsce niespełna trzysta lat temu. Wielu wynalazców przyczyniło się do zbudowania tego urządzenia. Z każdym nowym modelem, konstrukcja maszyny do szycia stawała się lepsza i bardziej złożona. W roku 1755 Anglik Charles Fredrick Weisenthal opatentował maszynę, która naśladowała prosty ścieg ręczny, a w roku 1790 jego rodak Thomas Saint skonstruował urządzenie do szycia ściegiem łańcuszkowym, używane do produkcji butów. W 1814 roku Austriak Josef Madersperger wymyślił maszynę, w której, po raz pierwszy, zamiast haka użył igły z oczkiem. W 1834 roku Walter Hunt skonstruował urządzenie, które wykonywało podwójny ścieg stosowany do dzisiaj – wszystkie poprzednie sprzęty szyły jednym ściegiem, który bardzo łatwo się pruł. Jednak dopiero maszyna opatentowana w 1851 roku przez Isaaca Merritta Singera, amerykańskiego inżyniera, wynalazcę, aktora oraz przedsiębiorcę, zrewolucjonizowała rynek. Singer nie wynalazł nowego urządzenia, skonstruował za to pierwsze, które działało poprawnie. Wprowadzone przez niego zmiany konstrukcyjne spowodowały, że maszyny stały się mniej awaryjne i wykonywały dziewięćset ściegów na minutę.

Prezentowany model został wyprodukowany w fabryce The Singer Manufacturing Company ulokowanej w niemieckiej Wittenberdze, która rozpoczęła produkcję maszyn w 1904 roku. Niski numer seryjny wskazuje, że urządzenie zostało wyprodukowane około 1908 roku. Dokładne ustalenie daty jest niemożliwe, ponieważ po II wojnie światowej wszystkie maszyny i cała dokumentacja fabryki zostały wywiezione do Rosji.
Maszyna do szycia Singer kl. 15-30 została zaprojektowana z przeznaczeniem do użytku w domach oraz małych zakładach szwalniczych. Korpus maszyny i płyta wykonane zostały z odlewu żeliwnego, pokrytego czarnym lakierem. Całość bogato ozdobiono wzorem kalkomanii o nazwie Gingerbread lub Tiffany. Ciężka główka maszyny umieszczona została w drewnianej szafce pokojowej model 22. Bogato zdobiona szafka, wykonana w stylu wiktoriańskim, spełniała funkcję mebla, kiedy maszyna nie była używana. Specjalny mechanizm, w postaci przycisku, umiejscowiony z przodu maszyny przy górnych prawych drzwiczkach, umożliwia chowanie lub wyciąganie główki maszyny. Obudowa posiada pięć szuflad zamykanych od środka na kluczyk. Panele przedni i boczny zostały zaprojektowane tak, aby można było je otworzyć, co ułatwiało dostęp do mechanizmu pedałowego.
Maszyna została dodatkowo wyposażona w zestaw akcesoriów, które były produkowane dla Singer Manufacturing Company i innych przedsiębiorstw przez firmę Greist Manufacturing Company założoną przez Johna M. Greista. W 1889 roku opatentował on wynaleziony przez siebie zestaw akcesoriów, tak zwane Puzzle Box.

Ciekawostka:
Najbardziej znana maszyna do szycia Singer początkowo miała nazywać się Jeny Lind w hołdzie dla popularnej w tamtym czasie szwedzkiej śpiewaczki operowej. Isaac M. Singer, uważał się za wielkiego aktora, znanego z ról w wystawieniach sztuk Szekspira i dlatego nie chciał firmować swoim nazwiskiem urządzenia, które kojarzyło się z zajęciami dla kobiet. Przekonał go do tego jego przyjaciel i wspólnik George B. Zieber, motywując to tym, że Jeny Lind może stracić popularność, co nie wpłynęłoby dobrze na sprzedaż maszyn.

Bibliografia:
R. Brandon, Singer i maszyna do szycia. Miłość, marzenie, kapitalizm, Warszawa 2006.
Strona internetowa International Sewing Machine Collectors’ Society, www.ismacs.net, dostęp 01.06.2021.

Lodownia pokojowa

Lodownia pokojowa to rodzaj szafki meblowej chłodzonej lodem. Jest poprzedniczką, obecnie używanych, lodówek elektrycznych. W urządzeniu został zamontowany prosty mechanizm chłodzenia w postaci systemu odwadniającego. W górnej części urządzenia, w zamontowanym tam na stałe, specjalnie izolowanym pojemniku, umieszczano bryłę lodu. Pojemnik w miejscu dna ma zamontowaną kratkę, a wokół niego umieszczono wytłoczoną rynienkę, do której spływała woda z topniejącego lodu. Wzdłuż lewej krawędzi znajdują się otwory, przez które woda przedostaje się do umieszczonego w dolnej części lodówki pojemnika, a stamtąd przez otwór lub kran wylewana jest na zewnątrz. Temperatura w lodówce wahała się zazwyczaj od 8 do 11°C. Lodówka wykonana jest z drewna i wyłożona w środku blachą cynkową. Przestrzeń między drewnem a blachą wykładano trocinami lub słomą. Wszystko to pozwalało na utrzymanie niskiej temperatury we wnętrzu urządzenia.
Przez wieki poszukiwano różnych metod przechowywania żywności, co przyczyniło się do powstania pierwszych lodówek na lód. Konstrukcje tego typu pojawiły się prawdopodobnie już w XVIII wieku. Pod koniec XIX wieku najbardziej rozpowszechnione były w Niemczech i Austrii. Wiedeń jest uważany za kolebkę pierwszych urządzeń chłodniczych.
Prezentowany obiekt wyprodukowany został na przełomie XIX i XX wieku w wiedeńskiej fabryce Hugo Hochnera Kühlanlagen u. Eiskästen – Fabrik, producenta lodówek i systemów chłodniczych dla stoczni.
W Polsce pierwsze lodownie pokojowe pojawiły się w drugiej połowie XIX wieku. Były dość drogie, bo ich obudowa była wykonana z drewna, a wyglądem przypominały mebel. W okresie międzywojennym ich wartość porównywalna była z ceną samochodu. Także korzystanie z urządzenia było dość kosztowne, bo wymagało stałego dostępu do lodu. W ciągu doby potrzeba było od ośmiu do piętnastu kilogramów lodu. Zimą wycinano go z rzek lub jezior, a następnie gromadzono na miesiące letnie w specjalnie do tego przygotowanych budynkach zwanych lodowniami.
Lodówki na lód używane były w Europie do lat 50. XX wieku, a w Polsce nawet do lat 70. XX wieku. Powodem był brak dostępu do prądu.

Bibliografia:
Handbuch des allerhöchsten Hofes und des Hofstaates seiner K. und K. apostolischen Majestät (Podręcznik Sądu Najwyższego i Sądu Jego K. i K. Majestatu Apostolskiego), 1911, str. 443,
https://books.google.pl/books?id=4bbEl2kB68AC&pg=PR1&hl=pl&source=gbs_selected_pages&cad=2#v=onepage&q&f=false, dostęp 31.05.2021.
G. Miliszkiewicz, Problematyka wyposażenia dworów ziemiańskich na tle obrazu produkcji artykułów gospodarstwa domowego w II Rzeczpospolitej, Lublin 2012, str. 108-110, dostępny w Bibliotece Multimedialnej Teatrnn.pl, https://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/publication/93845/edition/88493/content, dostęp 29.05.2021.

Odbiornik detektorowy D12

Odbiornik detektorowy D12 to, produkowane przez Zakłady Radiowe Natawis z siedzibą w Warszawie, jednozakresowe urządzenie przeznaczone do indywidualnego odbioru transmisji radiowych na falach średnich. Posługiwanie się odbiornikiem nie wymagało zewnętrznego źródła energii elektrycznej, do słuchania radia konieczne było jednak użycie jednej z dwóch par słuchawek.
Układ elektryczny aparatu został zamknięty w obudowie z czarnego bakelitu. Do strojenia służy pokrętło z podziałką. W ścianie frontowej znajdują się dwa gniazda słuchawkowe. Na wierzchniej płaszczyźnie znajduje się gniazdo detektora kryształkowego, którego pojemnik wykonano z metalu i szkła. Wewnątrz pojemnika mieści się kryształ galeny, do którego przytknięto cienki stalowy drucik. Ten z kolei jest przytwierdzony do, izolowanego uchwytem z tworzywa sztucznego, manipulatora na kulowym przepuście, pozwalającego na zamykanie obwodu. Dzięki temu powstawało złącze prostujące metal-półprzewodnik. Mechanizm prostowania prądu przemiennego w 1874 roku odkrył Karl Ferdinand Braun. Dzięki temu dokonaniu, jak również opracowaniu prostownika oraz detektora kryształkowego, w 1909 roku został uhonorowany Nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki.
Kryty szkłem detektor Wabo model B, wykorzystany w aparacie D12, produkowano w warszawskiej Fabryce śrub toczonych, części fasonowych i części radiowych Wabo. Projekt gniazda do detektora kryształowego został opracowany w czerwcu 1928 roku, a następnie opatentowany pod numerem 9009 przez Wacława Bożyma – właściciela firmy.
Założone pod koniec I wojny światowej przez Natana Wisenberga Zakłady Natawis, w pierwszych latach istnienia II Rzeczpospolitej zajmowały się dostawami sprzętu dla Ministerstwa Spraw Wojskowych i innych agend rządowych. Było to spowodowane istnieniem państwowego monopolu na wszelkie formy komunikacji radiowej. Asortyment firmy uległ rozszerzeniu o gustownie projektowane odbiorniki reakcyjne na początku lat 30. XX wieku oraz o odbiorniki lampowe (w połowie dekady). Natawis posiadał przedstawicielstwa handlowe i sklepy w Łodzi, Krakowie i Poznaniu. Wobec silnej konkurencji na rynku krajowym oraz trudności czynionych ze względu na żydowskie pochodzenie właściciela, przedsiębiorstwo, obok sprzedaży gotowych odbiorników, było nastawione na sprzedaż części do radioodbiorników. Zbytowi części do sprzętu „radjo-aktywnego” pomagała działalność wydawnicza firmy. Natawis sukcesywnie wypuszczał instrukcje i samouczki (wraz ze schematami) do samodzielnej konstrukcji odbiorników radiowych. Był to znakomity zabieg marketingowy, ponieważ na przełomie lat 20. i 30. XX wieku w Polsce dochody ze sprzedaży części radiowych były o około jedną trzecią wyższe niż ze sprzedaży gotowych odbiorników.

Opracowanie: Filip Wróblewski

Lodówka na lód

Lodownia pokojowa (nazywana też szafą chłodniczą) to poprzedniczka obecnie używanych lodówek, która działała bez użycia prądu. Jako czynnik chłodniczy stosowano lód. Urządzenie służyło do przechowywania żywności o krótkim terminie przydatności do spożycia w obniżonej temperaturze.
Pierwsze lodówki skonstruowano prawdopodobnie już w XVIII wieku. W Polsce lodownie pojawiły się w drugiej połowie wieku XIX. Lodówki tego typu początkowo były bardzo drogie – w okresie międzywojennym ich wartość porównywalna była z wartością samochodu. Korzystanie z takich urządzeń było kosztowne i dość uciążliwe, ponieważ wymagało stałego dostępu do lodu. W ciągu doby potrzeba było od ośmiu do piętnastu kilogramów, aby w lodówce zachować świeżą żywność. Zimą lód wycinano z rzek lub jezior, gromadząc go na miesiące letnie w specjalnie do tego przygotowanych budynkach zwanych lodowniami.
W prezentowanej szafie chłodniczej zastosowanie znalazło zjawisko fizyczne związane z pochłanianiem ciepła – zamontowany w urządzeniu prosty system odwadniający, chłodził wnętrze lodówki. Bryłę lodu umieszczano w górnej części lodówki, w zamontowanym tam na stałe, specjalnie izolowanym blachą cynkową obszernym pojemniku. W ten sposób podtrzymywano stały ruch powietrza, które ochładzane u góry stając się cięższe, opadało, a ogrzane na dole urządzenia, unosiło się do góry.
Pojemnik na lód wykonany z blachy cynkowej posiada nachylone dno o falowanej powierzchni, co ułatwiało spływanie wody z topniejącego lodu. Dalej woda odprowadzana była dwoma, zamontowanymi po bokach tylnej ściany, rynienkami do pojemnika osadzonego na dnie lodówki. Wodę następnie wylewano przy pomocy kranu zamontowanego z przodu urządzenia. Niedogodnością użytkowania takiej lodówki była konieczność codziennego uzupełniania topniejącego lodu i częstego wylewania zebranej wody.
W celu utrzymania niskiej temperatury w środku urządzenia, lodówkę zbudowano z grubego kilkucentymetrowego drewna. Wnętrze lodówki obito blachą ocynkowaną. Przestrzeń między drewnem a blachą wypełniono materiałem izolacyjnym – najczęściej była nim słoma lub trociny. Powstające na skutek roztapiania się lodu wahania temperatury, zazwyczaj od 8 do 11°C, zmniejszono zastosowaniem izolacji wokół drzwi i górnej klapy. Nad drzwiami lodówki zamontowano wywietrznik umożliwiający cyrkulację powietrza.
Jak wynika z tabliczki zamieszczonej na urządzeniu, prezentowany obiekt nabyto w sklepie lub zakładzie rzemieślniczym Romana Sienkiewicza w Krakowie, który mieścił się przy ulicy Brackiej 2.
Lodówki na lód używane były w Polsce jeszcze w latach 70. XX wieku w rejonach, do których nie doprowadzono prądu.

Bibliografia:
G. Miliszkiewicz, Problematyka wyposażenia dworów ziemiańskich na tle obrazu produkcji artykułów gospodarstwa domowego w II Rzeczpospolitej, Lublin 2012, str. 108-110, dostępny w Bibliotece Multimedialnej Teatrnn.pl, https://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/publication/93845/edition/88493/content, dostęp 29.05.2021.
J. Brzozowska-Romanowa, Sposoby chłodzenia produktów w gospodarstwie domowem, „Pani domu” 1935 , nr 5, str. 109-110, dostępny w Świętokrzyskiej Bibliotece Cyfrowej
http://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/publication/32950/edition/32456/content?ref=desc, dostęp 01.06.2021.

Radiogramofon Polonez

Odbiornik radiowy Polonez był produkowany w latach 1956-1958 przez Dolnośląskie Zakłady Wytwórcze Urządzeń Radiowych w Dzierżoniowie (późniejsza Diora). Urządzenie pozwala na odbiór sygnałów radiowych w zakresie fal krótkich, średnich i długich. To pierwszy polski odbiornik radiowy z wbudowanym gramofonem elektrycznym. Jest to sześcioobwodowa superheterodyna wyposażona w cztery lampy elektronowe, z których jedna pełni rolę prostownika. Konstrukcja Poloneza stanowi wersję rozwojową odbiornika Mazur.
Wbudowany gramofon eklektyczny GE-56 (o napędzie na obrzerzu zewnętrznym talerza), produkcji łodzkich Zakładów T-4, pozwala na odtwarzanie płyt normalnorowkowych i mikrorowkowych. Gdy pojawiły się gramofony elektryczne, możliwe było zmniejszenie masy głowicy adaptera, co przełożyło się nie tylko na zmniejszenie nacisku wywieranego przez igłę na powierzchnię płyty z około stu dwudziestu do stu pięćdziesięciu gramów do nieco ponad piętnastu gramów, lecz również umożliwiło stosowanie igieł wielokrotnego użytku. Po II wojnie światowej zmiany parametrów konstrukcyjnych adapterów objęły również przetworniki. Zwiększono ich czułość, co pozwoliło na miniaturyzację. Kolejno pojawiły się przetworniki piezoelektryczne, a po nich magnetyczne. Umożliwiło to wprowadzenie płyt, w których szerokość rowka zmniejszono ze stu dwudziestu (płyty normalnorowkowe) do sześćdziesięciu pięciu mikrometrów. Przełożyło się to na zwiększenie pojemności zapisu mechanicznego, a tym samym wydłużenie czasu nagrania.
W odbiorniku Polonez zachowano, obecny już w modelu Mazur, poziomy układ skrzynki, z tą różnicą, że górną ściankę obudowy obniżono dodając do niej wieko, co doprowadziło do powstania wnęki w której ukryto gramofon. Wizualnie Polonez jest jednym z wariantów odbiornika Pionier. To z niego zapożyczono podział ścianki frontowej, w której, po lewej stronie, za gęsto tkanym suknem, ukryto głośnik magnetoelektryczny, zaś z prawej umieszczono kwadratową skalę otoczoną drewnianą ramką. Przednie i górne krawędzie zostały miękko zaokrąglone. Ścianka frontowa została przykryta suknem i ozdobiona trzema, równoległymi pasami drewnianych listew. Narożniki wieka, prawdopodobnie w celu zmniejszenia kosztów produkcji, fabrycznie wykonano z kitu. Powierzchnie drewniane zostały polakierowane. Oryginalnie w Polonezie stosowano jednolicie żółtą skalę sitodrukową na szkle. We wcześniejszych modelach na lewo od skali umieszczano pionowo napis „Polonez”, w późniejszych „Radiola”. W prezentowanym odbiorniku na oryginalną skalę startą od użytkowania, nałożono trójkolorową skalę pioniera.

Opracowanie: Filip Wróblewski